piątek, 17 stycznia 2014

Sroczki lubią błyskotki

Nie wiem jak wy, ale my z Milu hodujemy dwie Sroczki. 
Każda po jednej na swoim podwórku.
Sroczka Mała Milu mogłaby na okrągło nosić swoją ulubioną bluzeczkę z turkusowymi cekinami

 
Sroczka Mała Ninu w największym poważaniu ma brokat.
 Jej ulubiona, wypłakana lala ma brokatową sukienkę oczywiście w kolorze fioletowym.
Przynajmniej na początku była brokatowa.
Teraz już tylko się błyszczy, co Sroczkom do szczęścia absolutnie wystarcza.


A jakże, wypłakana. Znacie to? 
Scena z alejki z zabawkami – moje dziecko wyglądało tak, 
jakby jej życie miało zostać bezpowrotnie zniszczone przez nieczułą matkę, 
niewrażliwą na jej ból rozstania z takim wspaniałym, połyskującym cudem. 
Jako, że akcja taka miała miejsce po raz pierwszy, matka się złamała. 
Nastąpił precedens – lalka powędrowała z nami. 
Niestety są skutki uboczne – 
dziecko skwapliwie próbuje wykorzystywać nowo nabytą wiedzę 
i powoływać się na ten precedens przy kolejnych zakupach.
 
Po tej przydługiej nieco dygresji przejdźmy do sedna. 
Specjalnie dla Sroczek Cukiereczek Helenka przyozdobiła się koralikami.
 Perłoworóżowe oraz niby-szklane, granatowe kuleczki utworzyły pasek jej torebki. 


Błyszczą też jej fiołkowe oczka, połyskują srebrem nosek i piegi…


Nawet tył ma delikatny połysk, czego na zdjęciu raczej nie dojrzycie.
Każdemu połyskowi, aby mógł błyszczeć, potrzebny jest kontrast. 
Helenka ma więc granatową fryzurkę z milutkiej zamszopodobnej tkaninki 
i sukieneczkę, wprawdzie intensywnie różową, 
ale bez połysku i stonowaną fioletowymi maziajkami.


Torebeczka, w nieco buraczkowym odcieniu, 
również pokryta  fioletowymi maziajkami, dopełnia obrazu. 


Torebka może też być tajemną skrytką –
 zmieści się w niej „diamentowy” pierścionek albo księżniczkowa spinka.
Buciki tym razem dopasowały się do sukienki. Nie mają dodatkowych ozdób. 
Nawet Sroczkom należy się trochę umiaru.


Jeszcze o żakardzie trzeba wspomnieć – Helenka z dumą nosi logo NinuMilu:


Tył tym razem kryje pewną niespodziankę – znudziły mi się zamki w kolorze tła.
Pobawiłam się w kontrast – zamek jest granatowy, w tym samym odcieniu, co pasek.


Środek… No cóż, w środku nie czekają was żadne niespodzianki – tradycyjnie turkusowa podszewka
 i tradycyjnie metka z imieniem:


Druga strona metki jest pusta. Może tam znaleźć swoje miejsce imię nowej właścicielki lali.
Taki pakt przyjaźni.
To znaczy mogę je tam na życzenie wpisać. I w tej lali i w każdej innej również.

 ~Ninu

Spodobały Ci się nasze NinuMilu, chcesz mieć taką?
Odwiedź także DOSTĘPNE lub NA ZAMÓWIENIE
Lub napisz do nas e-mail: NinuMilu@gmail.com

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...