poniedziałek, 30 grudnia 2013

oPowieść jak to z Kosmitką było

Chcę wam dziś pokazać realizację chyba jednego z bardziej zwariowanych projektów, 
jaki został nadesłany na urodzinowy konkurs NinuMilu. 
Etui Kosmitkę zaprojektowała Julka dla swojej mamy Oli a projekt będzie realizować Milu. 


A więc do dzieła. 
Po przeglądnięciu pólek w naszej pracowni okazało się, 
że mamy wręcz idealne kolory tkanin oraz tasiemek do uszycia Kosmitki.
Ależ zrobiło się kolorowo na moim biurku :)



Farby do tkanin także znalazły się w naszych szufladach a więc pędzelek w garść i do dzieła. 
Malowanie na kolorowych tkaninach to małe wyzwanie, 
kto próbował ten wie, zwłaszcza jak tkanina „pije zachłannie farbę. 
Muszę przyznać że przyjemnie było malować jak dziecko.  


Tak bardzo byłam ciekawa efektu końcowego, 
że zapomniałam zrobić fotki, gdy Kosmitka była jeszcze w częściach. 
Ale bądźcie pewne były to dosyć małe ale jakże kolorowe części. 


Tradycyjnie wnętrze etui jest turkusowe (czego nie widać na zdjęciach),
żakard też jest a więc Kosmitka jest gotowa do podróży do rąk Julki lub Oli. 


Więcej o Kosmitce w nowym domu znajdziecie wkrótce na blogu Oli „Świat się kręci wokół dzieci”


Nie wiem jak wam, ale nam podoba się efekt końcowy.  



        P.S.
Nie wiem, dlaczego ale z każdym modelem uszytym po raz pierwszy trudno mi się rozstać.
Z Kosmitką tez tak było, na szczęście mam zdjęcia. 
Chyba uszyję podobną Kosmitkę dla małej Milu jeśli projektantka Julka pozwoli ;)
 ~ Milu   

Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...