poniedziałek, 3 listopada 2014

O Yasuko i o jej siostarch


Bardzo lubię łączyć szlachetne tkaniny.
Tym razem kimono Japoneczki jest uszyte z jedwabnego żakardu a tył torebki wykonany jest z pięknego mięsistego aksamitu w kolorze ciemnego turkusu.
Pas wykonany jest z tafty w pięknie pasującym odcieniu turkusu.
Ta elegancka Japoneczka ma na imię Yasuko co znaczy spokojne dziecko.

Yasuko to prawie siostra bliźniaczka torebeczki Japoneczki o imieniu Amaya - nocny deszcz.
Amaya jest ulubioną torebeczką Poli i Klary (same zobaczcie).

A niedawno dowiedziałam się, że jedna z moich Japoneczek ta o imieniu Masako- eleganckie dziecko także prawie bliźniaczka Yasuko i Amaya, zwiedzała Barcelonę wraz ze swoją dorosłą właścicielką. Jeśli chcecie zobaczyć ich wędrówki to zapraszam na TU.









~Milu  
Tu zobaczysz wszystkie MODELE TOREBECZEK LALECZEK
a także modele ETUI NA TELEFON I TABLET
Jeśli masz pytania nie krępuj się napisz do nas.

niedziela, 24 sierpnia 2014

Stwórz blogowy adres kontaktowy (email) - Wyzwanie blogowe sierpień (dzień 5)

(źródło)

Tak oto już koniec sierpniowego wyzwania blogowego Uli Phelep.
Zadaniem na piąty dzień wyzwania jest stworzenie blogowego adresu kontaktowego.

Nasz adres od początku powstania bloga jest taki sam NinuMilu@gmail.com
i można go znaleźć w zakładce kontakt.

Jak wiele z autorek blogów biorących udział w wyzwaniu nie mogę się doczekać wrześniowych zadań, jakie Ula dla nas wymyśli. Ciekawi mnie także, jakie nowe interesujące blogi dzięki wyzwaniu poznam.

Bardzo miło także widzieć nowych gości na naszym blogu.
Jeśli jeszcze nie odwiedziłam waszych blogów to z przyjemnością nadrobię to.
 

~Milu 

sobota, 23 sierpnia 2014

Ulubione cytaty - Wyzwanie blogowe sierpień (dzień 4)


Gdy przeczytałam temat wpisu na czwarty dzień Wyzwania Blogowego u Uli „Ulubione cytaty” wpadłam lekko w panikę, bo przecież nie mam żadnych ulubionych cytatów.
Co ja napiszę?

Ale przypomniałam sobie, że czasem zapisuję w telefonie różne spieszne obrazki i też takie z cytatami.
Przekopałam telefon i znalazłam kilka.
Oto one:

„Bądź taką kobietą, która gdy stawia rano stopy na podłodze, 

diabeł mówi: O nie, już się obudziła.”

 

„Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć.”

Coco Chanel


 „Kobieta w torebce ma wszystko, oprócz tego, czego aktualnie szuka.”


„Damska torebka nie jest po to, aby coś w niej znaleźć, 

ale po to aby wszystko w niej było.”

Piotr Bałtroczyk

 

~Milu 

Uporządkuj kolumnę bloga - Wyzwanie blogowe sierpień (dzień 3)



Zadaniem na dzień trzeci Wyzwania Blogowego jest uporządkowanie kolumny boga. Poprzestawiałam, zatem elementy kolumny tak, aby w pierwszej kolejności pokazywały się linki, do których chciałabym abyście zaglądnęły.

Wiadomo, że to nie koniec zmian ;)

Jeśli chcecie zobaczyć jak powstają nasze laleczki-torebeczki NinuMilu oraz inne ciekawostki zapraszam do poczytania oPowieści.
 

~Milu 

czwartek, 21 sierpnia 2014

Gdzie chciałabym być w życiu za 5 lat - Wyzwanie blogowe - sierpień (dzień 2)

(autorka zdjęcia: mała Milu)

Gdzie będą duże Ninu i Milu za 5 lat?

Na pewno nadal będziemy mamami naszych małych Ninu i Milu, które będą już chodziły do szkoły podstawowej.

Możliwe, że nadal będziemy właścicielkami tych samych zwariowanych kotów.

Nadal będziemy prowadziły tego bloga. Choć możliwe, że będzie wyglądał zupełnie inaczej.

Zrealizujemy i pokażemy wam wiele naszych pomysłów.

Będziemy robić to co kochamy czyli tworzyć, szyć, dziergać, malować i kto wie co jeszcze.

 Jeśli mała Milu nadal będzie zaskakiwać zdjęciami jakie robi to dostanie swój aparat fotograficzny.
Powyższe zdjęcie zrobiła za pomocą mojego smartfona. Nie mam pojęcia co uwieczniła na zdjęciu. Musicie mi uwierzyć że zdjęcie zostało tylko wykadrowane do obecnego formatu.
 

~Milu 

środa, 20 sierpnia 2014

Lista rzeczy do zrobienia do końca tego miesiąca - Wyzwanie blogowe - sierpień (dzień 1)


Milu podejmuje sierpniowe wyzwanie blogowe Urszuli Phelep - 5 dni do lepszego bloga.
Dzisiejsze zadanie to lista rzeczy do zrobienia do końca miesiąca. 

A oto lista Milu, Ninu zapewne swoja ma przypiętą na korkowej tablicy w pracowni ;)
  1. Odebrać wypalone gliniane dzieła zrobione wspólnie z małą Milu na Przyjaznych Warsztatach. 
  2. Zrobić przegląd garderoby jesiennej małej Milu.
  3. Przygotować nowe cykle postów na blogu DIY i niespodzianka.
  4. Uporządkować zaczęte projekty i pomysły.
  5. Wybrać się z małą Milu na wycieczkę (najchętniej pojechałabym z nią na pustynię, w końcu to tylko godzina jazdy samochodem.
  6. Nacieszyć się latem w wydaniu nie tropikalnym.
  7.  Upiec ciasto drożdżowe ze śliwkami.
  8.  Zacząć więcej eksperymentować z aparatem fotograficznym.

~Milu 

poniedziałek, 28 lipca 2014

Wyzwanie blogowe (dzień 5) – Mój typowy dzień

Ten post powinien ukazać się w piątek, już prawie był napisany, ale stwierdziłam, że nie będę rozpisywać naszego zwykłego dnia, bo jak może wyglądać zwykły dzień mamy to każda mama wie.
Centralnym punktem dnia zawsze jest nasze dziecko jego śmiech czasem płacz, pierwsze słowa lub potoki słów. Czytanie bajek, malowanie, rysowanie, budowanie i pewnie wiele innych ulubionych zabaw z dzieckiem.
Każdy dzień mamy kończy się podobnie dziecko zasypia pełne nowych wrażeń a mama ma jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia a czasem chcąc nie chcąc też zasypia ze swoją pociechą.
Mnie też się to zdarza, staram się już tym nie irytować, ale nacieszyć się bliskością mojego dziecka.
Bo kiedy jak nie teraz, gdy jest mała będzie się tulić do mnie i spokojnie zasypiać?
Nacieszmy się naszymi maluchami, bo szybko rosną a za jakiś czas nie będą chciały spędzać z nami całych dni i nocy.

A oto kilka fotek mojej małej Milu, taka mini sesja pomalowanego pyszczka.





~Milu 

piątek, 25 lipca 2014

Wyzwanie blogowe (dzień 4) – Ulubiona książka/album muzyczny/film, do którego lubię powracać

Dziś mam za zadanie opowiedzieć wam o ulubionej książce, filmie lub muzyce, do których lubię powracać.
Nie mam swojego jednego naj, więc opowiem wam o każdym po trosze.

MUZYKA

Rodzaj słuchanej przeze mnie muzyki zależy od mojego nastroju i może to być zarówno muzyka poważna jak i rock, pop, blues, itp. Cóż kobieta zmienną jest.
Odkąd jest na świecie mała Milu to oczywiście doszły do tego także piosenki dla dzieci.
Ostatnio podśpiewujemy w duecie.

Jedno jest pewne, jeśli chodzi o muzykę, do której wracam, co roku o tej samej porze to jest nią muzyka z baletu „Dziadek do orzechów” skomponowana przez Piotra Czajkowskiego.
Uwielbiam słuchać tej muzyki w czasie pieczenia i lukrowania pierniczków, które zawisną na choince w czasie świąt Bożego Narodzenia.

źródło

KSIĄŻKA

Był czas, gdy zaczytywałam się książkami autorstwa Jonathana Carrolla.
„Kraina Chichów”, „Poza ciszą”, „Szklana zupa” oraz inne jego książki lądowały przeczytane na półce. Pewnie kiedyś do nich wrócę.
Będąc kilka lat temu zimową porą w szpitalu miałam trochę czasu, aby spokojnie poczytać książki. Za oknami szpitala, jeśli nie padał śnieg to mogłam podziwiać panoramę zimowych Tatr. Zabrałam ze sobą dwie książki „Rio Anaconda” i „Gringo wśród dzikich plemion” autorstwa Wojciecha Cejrowskiego.
Powiem wam tylko tyle, że czytając te książki przenosiłam się do Amazonii. Żałowałam, że książki nie są dłuższe.

źródło

FILM

Jak każda kobieta lubię romantyczne filmy, ale i dobrym sensacyjnym filmem nie pogardzę.
Są oczywiście takie filmy, które, pomimo że już wiele razy widziałam to po raz kolejny chętnie zobaczę. Należą do nich takie filmy jak „Forrest Gump”, „Kontakt”, „Gwiezdne Wojny”, itd.

Oczywiście także kreskówki, w których wszystko jest możliwe. Nie mogę się już doczekać, gdy razem z małą Milu będziemy oglądać pełnometrażowe filmy animowane. Chyba powinnam zrobić spis, co mamy do obejrzenia, bo chyba trochę nie jestem na bieżąco.
A może pomożecie nam zrobi taką listę pełnometrażowych filmów animowanych?
Jakie polecacie a może wasze pociechy maja już jakieś ulubione?

źródło


~Milu  

czwartek, 24 lipca 2014

Wyzwanie blogowe (dzień 3) – 10 rzeczy, które lubię i 10 rzeczy, których nie znoszę


10 RZECZY, KTÓRE LUBIĘ

  1. Patrzeć jak moja mała Milu odkrywa świat i uczy mnie jak znów na niego patrzeć oczami dziecka.
  2. Gorzką czekoladę i słodką kawę z mlekiem.
  3. Widok z mojego dziesiątego piętra na panoramę Krakowa i zachody słońca. 
  4. Prowadzić samochód. 
  5. Nawet chwile relaksu przy muzyce, z książką, w kąpieli i nie koniecznie wszystko na raz (to są marzenia mamy ;) ).
  6. Uwielbiam rzeczy pięknie zaprojektowane i wykonane z dbałością o każdy szczegół.
  7. Spotykać na mojej drodze osoby, które mnie inspirują.
  8. Dbać o moje roślinki w domu i na balkonie.
  9. Nowe technologie i gadżety. 
  10. Mieć zwierzaka w domu. Teraz mam zwariowaną czarną kotkę po przejściach.


10 RZECZY, KTÓRYCH NIE ZNOSZĘ

  1. Gdy mężczyzna prowadzi samochód jak przysłowiowa baba.
  2. Braku wyobraźni, głupoty, pozerstwa, zawiści i agresji ludzkiej.
  3. Upałów (dla mnie max 25 stopni) dużych mrozów raczej też nie lubię.
  4. Ludzi, którzy zawsze wszystko widzą w czarnych kolorach i ciągle narzekają. 
  5. Drogich rzeczy niskiej jakości. 
  6. Tłustego i źle doprawionego jedzenia.  
  7. Jesiennej mgły, która zasłania mi widok z okien.
  8. Czekać. 
  9. Walczyć z przędziorkami na mojej wierzbie mandżurskiej. (Dziesiąte piętro nie wyklucza mini ogródeczka ;) )
  10. Sprzątania sierści kota i drobinek żwirku po domu.

Wypisanie tego wcale nie było takie łatwe jak mi się wydawało.

~Milu  

wtorek, 22 lipca 2014

Wyzwanie blogowe (dzień 2) – Dlaczego blogujemy

Dlaczego blogujemy?
 
Blog współtworzą, jak już wiecie z wpisu o „Historii nazwy bloga”, dwie mamy Beata mama małej Ninu i Agnieszka mama małej Milu.

Prowadzimy tego bloga, bo jak tu nie uwiecznić naszych laleczek-torebeczek zwłaszcza, że każda z nich jest jedyna w swoim rodzaju i każda ma swoje indywidualne imię.


Jak tu nie pokazać wszystkim zadowolonych małych i dużych właścicielek naszych laleczek (oczywiście za ich zgodą).

Jeśli macie wrażenie że może znacie skądś tą młodą damę?
Nie mylicie się to Pola z bloga "Modna laleczka".

Jeśli macie wrażenie że może znacie skądś tą młodą damę?
Nie mylicie się to Klara z bloga "Modna laleczka"

To jedna z naszych całkiem dorosłych właścicielek torebeczki NinuMilu,
więcej.

Czasem uchylamy drzwi do naszej pracowni i opowiadamy różne oPowieści,
czasem o tym jak powstają gwiazdkowe prezenty czyli torebki zaprojektowane przez zwyciężczynie naszego konkursu „Zostań projektantem NinuMilu”. To było wyzwanie i prawdziwa frajda.

oPowieść o Syrence

oPowieść o Bliżniętach

oPowieść o Kosmitce

Zdarza nam się pochwalić, gdy ktoś o nas gdzieś napisze.


Tak oto powstaje blogowa opowieść o naszych laleczkach – torebeczkach NinuMilu.


~Milu  

Wyzwanie blogowe (dzień 1) – Historia nazwy bloga


A zatem Milu podejmuje wyzwanie blogowe Urszuli Phelep - 5 dni do lepszego bloga.
 
Gdy poznałyśmy się, Beata była mamą, Agnieszka jeszcze nie. Dobrze nam się razem pracowało, lecz pod cudzą marką. Czasem wpadały nam do głowy pomysły wspólnych kreatywnych przedsięwzięć, ale jak wpadały tak i odpływały w dal.

Aż stało się tak, że Beata zostałam drugi raz mamą (na świat przyszła Ninu), a równiutki rok później mamą została również Agnieszka (na świat przyszła Milu). I jeszcze stało się tak, że obie nie pracowałyśmy już dla żadnych obcych sił. Beata opiekowała się swoją małą córeczką, całkiem już sporym synem, zupełnie dużym ich tatą i bardzo przyjaznym kotem. Choć ten świat ją pochłonął, z potrzeby ducha ciągle coś tworzyła. Agnieszka podobnie, dzieliła swój czas pomiędzy rodzinę (córcia, mąż, kot) a własną potrzebę kreatywności.

I tak z inspiracji naszymi córeczkami stworzyłyśmy coś nowego: lalkę-torebkę.
To zajęcie nas pochłonęło. Lalki, przeznaczone początkowo dla dzieci, tak się spodobały dużym dziewczynom (nawet takim w naszym wieku), że stworzyłyśmy dla nich poważniejsze modele.
Tworzenie naszych lalek daje nam mnóstwo radości. Jest odskocznią od problemów dnia codziennego, pozwala dać upust potrzebie kreatywności. Jednym słowem – stało się naszą pasją.

Jak już się zapewne domyślacie nazwa naszego bloga i nazwa marki naszych laleczek to połączenie skróconych imion naszych córek.

Więcej historii o nazwach blogów znajdziecie na blogu Sen Mai, link tu. Miłego czytania.

~Milu  

piątek, 11 lipca 2014

„Kręcone” spódnice – Must have w kręgach przedszkolnych.



W poprzednim poście pisałam, że zajęłyśmy się tworzeniem ubranek dziecięcych.
Mała Ninu prezentowała pierwszy model - niebieską spódniczkę słowiańskie tu-tu.
Dziś pora przedstawić kolejną, tym razem w wersji zielonej.



Oto następne, wyselekcjonowane zdjecia z naszej modowej sesji.
Jak widać małej Ninu szalenie spodobały się możliwości kręcenia jakie daje taka spódniczka.



Z całą  pewnością jest to nowy pomysł na tu-tu. A ile sprawia radości to widać na zdjęciach.

Słowiańskie tu-tu można u nas nabyć drogą kupna.
Dostępne są różne kolory i rozmiary.
Model na zdjęciach ma rozmiar 110/116.
Na zamówienie możliwe inne rozmiary.



Zobacz także

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...